Rekrutacja z sukcesem – poradnik cz.2

Zamknij oczy i przypomnij sobie jakie były Twoje oczekiwania wobec pracodawcy, jak się czułeś na rozmowie kwalifikacyjnej. Z nami ludźmi jest tak, że z prędkością słońca zapominamy jak to jest być potencjalnym pracownikiem. Bez owijania w bawełnę powiem wprost – do znacznej większości z nas można by przypiąć łatkę „ZAPOMNIAŁ WÓŁ JAK CIELĘCIEM BYŁ”. Niestety, ale prawda bywa bolesna.

W poprzedniej części Rekrutacja z sukcesem cz.1 pisałam aby pozwolić pracownikowi się wykazać. Teraz natomiast chcę się skupić na TOBIE menedżerze. Tak, tak, właśnie na Tobie. Chcę abyś był bezlitosny wobec siebie samego i na koniec artykułu odpowiedział sobie na pytanie: czy faktycznie wystarczająco dużą uwagę przykuwasz do tego, jaką osobę zatrudniasz i w jaki sposób dbasz o jej rozwój?

✋ Jednak o rozwoju i dalszych etapach relacji z pracownikiem trochę później. Skupmy się, póki co, na pierwszym wrażeniu. Pamiętaj, że pierwsze wrażanie możesz zrobić tylko raz 😀

🎯 Jako prowadzący rozmowę kwalifikacyjną powinieneś się skupić na trzech etapach, które pomogą Ci na koniec podjąć decyzję.

👉 Pierwszy etap omówiliśmy już w poprzedniej części, czyli pozwolić kandydatowi wykazać się wiedzą o firmie i przedstawić się z jak najlepszej strony. Poznasz dzięki temu jego zaangażowanie i chęć współpracy z Tobą.

👉 Drugim etapem jest opowiedzenie o firmie oraz szczegółowe przedstawienie zasad pracy w niej. Musisz być szczery co do oczekiwań wobec pracowników oraz poziomu stresu jaki jest obecny w Twojej firmie. Stawiając sprawę jasno, zminimalizujesz rotację personelu do minimum i zaoszczędzisz czas, który można przełożyć na konstruktywne działanie.

❓ A może praca z Tobą jest bezstresowa? Nie, takowa NIE ISTENIEJE, Kłamczuszku.

Prędzej, czy później wyjdzie na jaw ta ciemna strona! Ale nie masz się co martwić. W pracy – w każdym zawodzie – znajdziesz plusy i minusy. Szczerość bardzo popłaca, gdyż możesz być pewien, że unikniesz dzięki temu rozczarowania ze strony pracownika, w którego zostały zainwestowane czas i pieniądze. Bo niestety, taka rozczarowana osoba wcześniej czy później odejdzie z firmy widząc, że dostaje negatywny bodziec, na który nie była przygotowana.

Pozwól aby zainteresowany kandydat mógł zadać pytania w sprawie poruszanych tematów. Postaraj się, aby Twoje odpowiedzi były krótkie i treściwe, zamiast zaczynać od „dawno, dawno temu…”. Na tego typu historyjki są szkolenia.

No właśnie!!! Szkolenia/benefity/korzyści….

👉 To etap trzeci, a zarazem mój ulubiony, czyli: jakie profity otrzymują pracownicy?
Tylko proszę, nawet niech nie przychodzi Ci do głowy wliczanie wypłaty jako benefit!

W każdym z nas drzemie dziecko, lubimy być nagradzani i czuć się wyjątkowo. Zatem warto pomyśleć ile dobra możesz wnieść, dając niezbędne narzędzia do rozwoju pracowników, zwane benefitami. 😋

Ta część jest najmilszą częścią z całego spotkania. Ty możesz się pochwalić jakim jesteś dobrym menedżerem, a kandydat uświadamia sobie, że nie jesteś tylko odbiorcą jego pracy.

Na rozmowie kwalifikacyjnej nie powinno zabraknąć informacji o szkoleniach i firmowego „savoir-vivre”, ale o tym w następnej części, w której również dowiesz się, jakie to TY masz korzyści z inwestycji we własnych ludzi.

Autor: Agnieszka Winnicka_ F&B Manager